czwartek, 4 września 2014

Wieczna wiosna

Już za trzy tygodnie w kalendarzu zagości jesień, a do księgarń trafi kolejna powieść mojego autorstwa - na przekór pogodzie opiewająca zupełnie inną porę roku. 
A o czym traktuje? Otóż na warsztat wzięłam historię prawdziwą, którą tylko nieznacznie podkolorowałam i ubrałam w literacką formę. Skąd tytuł? W życiu moich bohaterów dużą rolę odgrywa sztuka, a w szczególności rzeźba. Zatem "Wieczna wiosna" to nie tylko metafora specyficznej sytuacji, w jakiej znalazły się postaci powieści, lecz także nazwa jednej z najpiękniejszych prac Auguste'a Rodina, powstałej w 1884 roku. 


Źródło: http://www.musee-rodin.fr

Czołowy przedstawiciel francuskiego impresjonizmu zaczerpnął z kolei pomysł na tytuł rzeźby ze słów wiersza Victora Hugo: "Zima na mej głowie, lecz wieczna wiosna w sercu moim". A wybrał je nieprzypadkowo. Zapewne niektórzy z Was słyszeli o miłości - tyleż gorącej, co zakazanej - jaką w owym czasie Rodin obdarzył swoją uczennicę, a później także muzę, Camille Claudel. To nie był prosty związek. On, mężczyzna dojrzały, będący u szczytu artystycznych możliwości, żonaty. Ona, zapatrzona w mistrza, dwukrotnie od niego młodsza, dopiero wchodząca w świat sztuki. Oboje poddali się namiętności, która w przyszłości miała wpędzić Camille w objęcia obłędu… Jednak zanim do tego doszło Rodin dzięki kochance przeżył swoją drugą młodość i rozkwitł twórczo, osiągając artystyczny Parnas.
Miłość zakazana, która nie powinna się zdarzyć, która ma niewielkie szanse na happy and, a która zarazem warta jest poniesienia każdej, nawet najwyższej ceny... Kto by nie chciał tak kochać? Kto by nie chciał, tak jak Rodin, w jesieni życia zaznać jeszcze raz odbierającej oddech eksplozji uczuć? A może pytanie powinno brzmieć: kto by miał na to odwagę? Wszak w pewnym wieku to nie emocje, a rozsądek zaczynają kierować naszym życiem. Dzieci, domy i zaciągnięte na nie kredyty, zobowiązania, przyzwyczajenie, wygoda, święty spokój… Każdy z wiekiem staje się w mniejszym lub większym stopniu konformistą, gdy równocześnie nasza skłonność do ryzyka - a miłość to zawsze ryzyko - maleje. 
W romantycznej scenografii dziewiętnastowiecznego Paryża, w barwnych czasach belle époque Auguste postanowił poddać się uczuciu do Camille - bez względu na konsekwencje. Ale może wpływ na bieg tamtej historii miała artystyczna, szalona natura obojga kochanków. Tamte czasy, niezwykły entourage? Pewnie trochę tak.
Tymczasem życie mojej bohaterki, Łucji, nie jest ani szalone, ani niezwykłe. Scenografia za to bardzo współczesna: ustabilizowana sytuacja rodzinna, mąż lekarz, dostatnie życie, odchowane dzieci, duży dom na obrzeżach Warszawy, spokój i harmonia, spełnienie… No właśnie, czy aby na pewno spełnienie? I czy szara, przeciętna kobieta po czterdziestce dałaby się porwać szaleństwu? Czy miałaby odwagę przeżyć wieczną wiosnę? Co by zrobiła, jeśliby na jej drodze pojawił się ktoś, kogo nie spodziewała się już spotkać?
Podejrzewam, że gdybym historię Łucji wymyśliła od początku do końca sama, uznałabym ją za mało wiarygodną. Niemniej tym razem to życie złożyło się na fabułę książki. Ja ją tylko spisałam i 24 września oddam w Wasze ręce.
Mam nadzieje, że chociaż trochę Was zaintrygowałam :).







wtorek, 26 sierpnia 2014

Spotkanie w Płocku


Czołem czytelnicy z Płocka i okolic.
W czwartek u Was zawitam. Jeśli macie już dość wakacji i zażywania kąpieli słonecznych, albo po prostu nuda Was dopadła, wpadnijcie w czwartek 28.08.2014 do Kina Przedwiośnie. W ciemnej kinowej sali o godzinie 18.00 porozmawiamy o "Kotach".  Bilety na spotkanie można odbierać w kasie kina. Ilość miejsc ograniczona.
Do zobaczenia.




wtorek, 29 lipca 2014

Gorąco!

Ostatnio sporo się dzieje. Albo się pakuję, albo właśnie przepakowuję, by znowu wyjechać. Tydzień po tygodniu wyszły dwie moje powieści, a temperatura (w przenośni i za oknem) sięgnęła zenitu. Ponieważ jestem w rozjazdach i często mam problem z dostępem do internetu pragnę zbiorczo podziękować za wszystkie nadesłane mejle i pierwsze recenzje "Nie lubię kotów" i "Ty jesteś…". Dla takich momentów warto tygodniami, miesiącami i latami zaznawać przed komputerem wszelkich twórczych mąk i załamań nerwowych. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Na szybko wrzucam kilka recenzji, które znalazłam w sieci, a w najbliższym czasie przypnę je z boku - oczywiście jeśli autorki nie wyrażą sprzeciwu :)



Szuflada
Pisaninka
Mój świat szelest kart
Zapatrzona w książki













Książki Sardegny
Mój świat szelest kart
Bacha's World














I oczywiście nadal będę czekać na Wasze opinie na temat obu tych tytułów.
Tymczasem gdybyście mieli ochotę i czas się ze mną spotkać (oraz zupełnie przypadkiem bylibyście w weekend w Gdyni) zapraszam w najbliższy piątek (1.08.2014) na Nadmorski Plener Czytelniczy. O siedemnastej będę opowiadać o ciężkim losie autora na scenie, ale później pozostaję do Waszej dyspozycji.








czwartek, 17 lipca 2014

Spot i fragment "Nie lubię kotów"

Wczoraj w stołecznym kinie Wisła odbyła się premiera "Nie lubię kotów" i pierwszy pokaz spotu promującego książkę. Będzie się on pojawiał przez jakiś czas przed seansami filmowymi w różnych kinach i miastach, ale jeśli nie będziecie mieli okazji zobaczyć go na dużym ekranie to zapraszam do obejrzenia tutaj:



A gdy by ktoś miał ochotę, całkiem spory fragment powieści można przeczytać w cyfrotece, do czczego gorąco zachęcam :)

wtorek, 15 lipca 2014

Nie lubię kotów!!!

Tadam! Już jutro premiera kolejnej mojej powieści. Czekałam na ten dzień przeszło rok.
Tym razem nie będzie grzecznie i chick-litowo. I uprzedzając pytania: nie jest to książka o sympatii lub antypatii do puszystych pupili. Szczerze mówiąc w ogóle nie ma w niej mowy o kotach, tylko o…
A żeby było jeszcze bardziej enigmatycznie…


Rozbudziłam Waszą ciekawość?

poniedziałek, 19 maja 2014

WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2014

W najbliższy weekend na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się impreza doskonale znana wszystkim molom książkowym. Zawitam tam i ja. Jeżeli jeszcze nie wiecie, co zrobić z wolnym czasem, to serdecznie zapraszam. Z przyjemnością opowiem Wam, o książkach mojego autorstwa - tych już wydanych, jak i o trzech nowych tytułach, które trafią w Wasze ręce jeszcze w tym roku.

I tak:
w sobotę 24.05, od godz. 12.00 do 13.00 i w niedzielę 25.05, od godz. 10.00 do 12.00 znajdziecie mnie na stoisku Wydawnictwa MG (2/H)
A w niedzielę będę na Was czekać także na stoisku Wydawnictwa Nasza Księgarnia (137/D15), od  godz. 13.00 do 14.00.

Wpadajcie, będzie super :)


wtorek, 11 marca 2014

Zapowiedź "Kotów"

Nie mogę się doczekać, kiedy "Nie lubię kotów" trafi na półki księgarskie i w Wasze ręce - jestem bardzo ciekawa, jak odbierzecie tę powieść. To mój najdojrzalszy, najodważniejszy, a zarazem dosyć "niegrzeczny" tekst, toteż Wasze opinie będę dla mnie wyjątkowo ważne.

Tymczasem na Lubimyczytać.pl pojawiła się zapowiedź.
Jak Wam się podoba okładka?


Byle do lipca :)